Ponad dwa lata po zakończeniu budowy stacjonarne hospicjum w Stalowej Woli nadal nie przyjmuje pacjentów. Podczas konferencji prasowej radni Koalicji Obywatelskiej zarzucili władzom miasta opóźnienia i brak skutecznych działań prowadzących do uruchomienia placówki. Przedstawili także informacje, które – jak podkreślają – pochodzą z korespondencji z Narodowym Funduszem Zdrowia.
Mówi Radna Sejmiku Województwa Podkarpackiego Renata Butryn.
Radni przekonują, że z dokumentów przekazanych przez NFZ wynika, iż Fundusz uwzględnił plan kontraktowania świadczeń dla hospicjum już w 2024 roku. Według nich późniejsze opóźnienia wynikają z działań po stronie miasta.
Podczas konferencji radni zaapelowali do prezydenta Stalowej Woli o przedstawienie harmonogramu uruchomienia placówki oraz wyjaśnienie przyczyn kolejnych przesunięć terminu jej otwarcia.
Mówi radny miejski Dariusz Przytuła.
Radni zwracają uwagę, że gotowy budynek od miesięcy pozostaje niewykorzystany, mimo rosnących potrzeb mieszkańców wymagających opieki paliatywnej.
Mówi rady miejski Damian Marczak.
Radni zapowiedzieli dalsze monitorowanie sprawy i oczekują od władz miasta przedstawienia konkretnego terminu rozpoczęcia działalności hospicjum.
Tymczasem na środowej konferencji prezydent Stalowej Woli Lucjusz Nadbereżny zapewnił, że rozmowy z NFZ na temat uruchomienia stacjonarnego hospicjum trwają, a pacjenci wymagający opieki paliatywnej mogą liczyć na zespół specjalistów w ramach hospicjum domowego.
Drugim tematem konferencji były skutki ostatnich ulew, które doprowadziły do licznych podtopień w mieście. Radni ocenili, że konieczne są szersze działania związane z retencją wód opadowych i lepszym przygotowaniem miasta do gwałtownych zjawisk pogodowych.
Mówi Renata Butryn.
O inwestycjach w odwonienie miasta prezydent Stalowej Woli także informował na środowej konferencji: Stalowa Wola: Inwestycje w odwodnienie ograniczą zalewanie ulic
Podczas konferencji poruszono również kwestie organizacji nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej.
Radni opozycji zapowiedzieli analizę prawną sposobu zwołania posiedzenia, twierdząc, że część radnych nie została skutecznie powiadomiona o jego terminie.








