Siedem litrów – tyle krwi udało się zebrać podczas drugiej w tym roku akcji zbiórki krwi na Plantach w Nisku. Organizatorem tradycyjne była Fundacja PiK a krwią dzielili się mieszkańcy, samorządowcy i mundurowi.

Akcja krwiodawstwa na niżańskich plantach była drugą z całego cyklu, który Fundacja PiK zaplanowała w tym roku. Te, jak poinformował prezes fundacji Krzysztof Rzeszutko, odbywać się mają regularnie co dwa miesiące.
To nie tylko zapewni regularne zaopatrzenie w krew i przyzwyczai mieszkańców do akcji, ale też pozwoli sobie oddającym krew zaplanować czas na tą ważną akcję

Sam prezes jest dobrym przykładem regularnego dzielenia się tym cennym darem, bo na swoim koncie ma ponad 24 litry oddanej krwi.
W kwietniowej akcji wzięli udział też żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej, którzy w liczbie 11. odda li krew. Kapral Kamil Zieliński zapewnił, że żołnierze I Podkarpackiej Brygady Obrony Terytorialnej chętnie angażują się w takie akcje

Krew podczas niżańskiej akcji postanowił oddać też wójt Jarocina Tomasz Podpora. Uniego sytuacja życiowa spowodowała, że stał się krwiodawcą. Na swoim koncie ma już ponad 10 litrów oddanej krwi

W sumie podczas drugiej akcji krwiodawstwa na Plantach w Nisku oddano 7 litów krwi.

Tradycyjnie w organizacji przedsięwzięcia pomogli strażacy z OSP Nisko. Dodatkową atrakcja był pokaz sprzętu zaprezentowany przez żołnierzy WOT.(fot. Piotr Kania, RL)


















