Poważne zarzuty dla 23-letniego mieszkańca powiatu mieleckiego. Mężczyzna najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.
Prokuratura Rejonowa w Mielcu nadzoruje postępowanie w sprawie pięciu przestępstw, których miał dopuścić się Bartłomiej T. Chodzi między innymi o groźby karalne, wtargnięcie do domu byłej partnerki, zniszczenie mienia, spowodowanie wypadku drogowego i jazdę samochodem mimo sądowego zakazu.
Do pierwszego zdarzenia doszło 4 października w Radomyślu Wielkim. Mężczyzna, będąc pod wpływem alkoholu, wtargnął do domu byłej partnerki i groził jej oraz jej matce spaleniem budynku. Mimo policyjnego dozoru i zakazu kontaktowania się z pokrzywdzonymi, 27 października ponownie pojawił się na posesji. Samochodem uderzył w bramę, powodując straty w wysokości 4 tysięcy 500 złotych. Następnie odjechał, stracił panowanie nad autem i uderzył w przydrożne drzewa. W wypadku ucierpiała przewożona przez niego 17-letnia pasażerka. Mężczyzna oddalił się z miejsca zdarzenia.
Podejrzany przyznał się do wszystkich zarzucanych mu czynów. Na wniosek prokuratury sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące. Grozi mu kara nawet 18 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności.







