Tymczasowy areszt dla 31-letniego mieszkańca Mielca. Mężczyzna jest podejrzany o sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy w komunikacji.
Do zdarzenia doszło 26 sierpnia. Kierowca Toyoty nie zatrzymał się do policyjnej kontroli i uciekał ulicami miasta, rażąco przekraczając prędkość. Podczas niebezpiecznej jazdy naraził na potrącenie między innymi grupę pieszych. Ostatecznie stracił panowanie nad samochodem i uderzył w zaparkowane auto oraz ogrodzenie. Jak ustalili policjanci, 31-latek był pijany i przewoził swoją 9-letnią córkę. Badanie wykazało 0,76 miligrama alkoholu w litrze wydychanego powietrza.
Mężczyzna przyznał się do zarzucanego mu czynu. Decyzją Sądu Rejonowego w Mielcu został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Za zarzucane przestępstwo grozi mu do 12 lat więzienia.








