Nowa Dęba chce zmodernizować swoje schrony. Na ternie miasta jest w sumie 11 tego typu obiektów.
Znajdują się one w piwnicach budynków, które powstały w latach 50. i 60. XX wieku w ówczesnych zasobach komunalnych. Dziś to wspólnoty mieszkaniowe. – Te miejsca są uporządkowane, ale wymagają dużych nakładów finansowych, żeby spełniały wymagania zapisane w ustawie o ochronie ludności i obronie cywilnej. – tłumaczy burmistrz Wiesław Ordon.
Ustawa o ochronie ludności i obronie cywilnej przewiduje także, że od tego roku wszystkie nowo projektowane budynki wielorodzinne oraz wybrane obiekty użyteczności publicznej muszą posiadać przestrzeń pełniącą funkcję schronu lub ukrycia.







