2/3 pierwszej rundy LOTTO Superligi za nami. To czas na przerwę reprezentacyjną, która potrwa przez dwa tygodnie. Jak pokazała rzeczywistość nie jest to wymarzony start sezonu dla mieleckich szczypiornistów. W pierwszych ośmiu spotkaniach nie zdobyli ani jednego punktu, choć kilka razy było tego blisko. Szczególnie przygnębiająca była porażka z Rebud KPR Ostrovią Ostrów Wielkopolski. Mielczanie przegrali różnicą aż 15 bramek.
Wydaję się więc, że przerwa reprezentacyjna przychodzi w bardzo dobrym momencie. Podkreśla to mielecki zawodnik Filip Stefani po meczu z Ostrovią.
Przed mielecką drużyną bardzo ważne spotkania. Już 14 listopada zagrają na wyjeździe z KPR-em Legionowo, a 6 dni później, również na wyjeździe, zmierzą się z Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski. Kolejny mecz w Hali MOSiR Mielec dopiero 29 listopada. Mielczanie zagrają u siebie ze Śląskiem Wrocław.








