Przemoc domowa w Tarnobrzegu występuje nieco rzadziej niż wynosi średnia krajowa. Problem jednak istnieje. Badania przeprowadzone wśród mieszkańców miasta pokazują, że przemoc domowa często pozostaje ukryta, a część zachowań nie jest rozpoznawana jako krzywdząca. To najważniejsze wnioski z analizy, której wyniki przedstawiono podczas konferencji w Państwowej Akademii Nauk Stosowanych w Tarnobrzegu.
Mówi dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Tarnobrzegu, Agata Rybka.

Badacze analizowali w Tarnobrzegu problem wśród młodzieży, dorosłych oraz na podstawie dokumentacji Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie. Wyniki wskazują, że na terenie miasta najczęściej dochodzi do aktów przemocy psychicznej, które nierzadko są ukrywane ze strachu przed reakcją otoczenia, wstydu i obawy przed ujawnieniem sytuacji rodzinnej.
Specjaliści podkreślają, że profilaktyka nie może ograniczać się do interwencji w sytuacjach skrajnych. Powinna zaczynać się od edukacji, budowania prawidłowych relacji i uczenia rozpoznawania przemocy.
Mówi psycholog i psychoterapeuta, wykładowca w PANS Tarnobrzeg Joanna Siudem-Kuna.

Wśród zaleceń dla Tarnobrzega znalazły się zatem zwiększanie świadomości mieszkańców, ułatwianie dostępu do informacji o dostępnej pomocy oraz lepsza współpraca instytucji. Chodzi również o to, by mieszkańcy wiedzieli, gdzie zgłosić niepokojącą sytuację i jak mogą pomóc osobie doświadczającej przemocy domowej. Mówi autor badań, wykładowca w PANS Tarnobrzeg, psycholog, psychoterapeuta doktor Ireneusz Siudem.

Wczesne zgłoszenie przemocy domowej może pomóc uruchomić odpowiednie wsparcie. Dodaje doktor Anna Siudem, wykładowca w PANS, psycholog, psychoterapeuta.

Wnioski zawarte w raporcie z badania zjawiska przemocy domowej wśród mieszkańców Tarnobrzega mają przełożyć się na konkretne działania profilaktyczne w mieście.
Raport został opracowany przez Towarzystwo Nowa Kuźnia pod kierunkiem doktora Ireneusza Siudema.
EWL













