Ponad 300 mandatów, 120 zgłoszeń od plażowiczów i pięć akcji poszukiwawczych dzieci, które oddaliły się od rodziców. Straż Miejska w Tarnobrzegu podsumowała sezon letni nad Jeziorem Tarnobrzeskim.
Największym wyzwaniem były upalne weekendy. Gdy temperatura przekraczała 30 stopni, nad akwen przyjeżdżały prawdziwe tłumy. O tym, jak wyglądały najgorętsze dni nad jeziorem, mówi komendant Straży Miejskiej w Tarnobrzegu, Robert Kędziora.
Najwięcej interwencji dotyczyło aut. 304 osoby ukarano mandatami za wykroczenia drogowe, przede wszystkim za parkowanie w miejscach zabronionych i utrudnianie przejazdu służbom ratunkowym.
Strażnicy pouczyli 130 osób, między innymi za kąpiel w miejscach zabronionych. Dziesięć osób dostało mandaty za rozbijanie namiotów w niedozwolonych miejscach, a sześć za kąpiel tam, gdzie była ona zakazana.
Była też nietypowa interwencja związana z nieobyczajnym zachowaniem. Jak podkreślają strażnicy, mimo tłumów i dużego natężenia ruchu nie dochodziło do poważnych konfliktów między plażowiczami.
W najbardziej oblegane weekendy kierowano nad jezioro dodatkowe patrole, a strażnicy dbali o drożność ulic Plażowej i Żeglarskiej, by w razie potrzeby pomoc mogła dotrzeć jak najszybciej.







