Nowoczesna wywrotka, miniładowarka i zwyżka, które Tarnobrzeg otrzymał w ramach Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej, miały wspierać pracę miejskiej spółki TPK. Okazuje się jednak, że sposób użytkowania tego sprzętu budzi wątpliwości.
Prezes Tarnobrzeskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego Damian Karbowniczak poinformował podczas ostatniej sesji miejskiej, że spółka otrzymała pismo z Urzędu Wojewódzkiego wskazujące, iż sprzęt nie może być wykorzystywany do działalności komercyjnej. Jak podkreśla Karbowniczak, maszyny są wykorzystywane do realizacji zadań miejskich. Problem dotyczy możliwości użycia ich przy zleceniach komercyjnych, które pozwalają spółce zwiększać przychody.
Do sprawy odnieśli się radni. Robert Niedbałowski pytał, czy przed przekazaniem maszyn sprawdzono warunki ich użytkowania.
Podobne wątpliwości zgłosił radny Wacław Golik, przypominając, że zakup maszyn przedstawiano jako duże wsparcie dla miasta.
Z przedstawionego radnym sprawozdania z działalności Tarnobrzeskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego wynika, że spółka miejska TPK zakończyła ubiegły rok z zyskiem blisko 59 tysięcy złotych. Spółka nie posiada kredytu obrotowego, zatrudnia 44 pracowników etatowych, rozwija zaplecze techniczne i inwestuje we własny sprzęt oraz bazę, przygotowując się m.in. do prowadzenia Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych.








