Wielu z nas suszę kojarzy przede wszystkim z gorącym latem, wyschniętą trawą. Dziś mamy do czynienia z poważniejszym zjawiskiem, suszą hydrologiczną, stanem w którym poziom wód w rzekach, jeziorach i wodach podziemnych spada poniżej wieloletnich norm.
Problem dotyka przyrody, bo zmniejsza się liczba terenów podmokłych, zwiększa się ryzyko pożarów lasów. Coraz trudniej jest też gospodarować w rolnictwie, a niski stan wód może ograniczać także działalność przemysłu.
Skąd bierze się susza hydrologiczna? Wyjaśnia prezes Podkarpackiego Towarzystwa Przyrodników, Janusz Wepsięć.
Wodę można zatrzymywać lokalnie, między innymi gromadząc deszczówkę, ograniczając uszczelnianie terenu i dbając o tak zwaną małą retencję. To działania, które pomagają łagodzić skutki suszy również w naszym regionie.








