Polskie Zakłady Lotnicze w Mielcu, należące do koncernu Lockheed Martin, nie znalazły się wśród bezpośrednich beneficjentów programu SAFE. Na Podkarpaciu środki z tego programu trafiły m.in. do Huty Stalowa Wola, Dezametu w Nowej Dębie, Gamratu w Jaśle czy Autosanu w Sanoku. Niestety, z finansowania bezpośredniego wyłączone są PZL Mielec.
Jak tłumaczy Bartłomiej Duszkiewicz przewodniczący Komisji Międzyzakładowej NSZZ „Solidarność” Polskich Zakładów Lotniczych w Mielcu powodem takiej sytuacji ma być amerykański kapitał właściciela zakładów.
Wraz z takim scenariuszem związkowcy obawiają się o utratę miejsca pracy.
PZL Mielec oprócz wielozadaniowego helikoptera S-70 Black Hawk ma też i samolot M28 w wersji cywilnej i militarnej. Tu też nie ma zainteresowania władz rządowych tym produktem.
Zakład w Mielcu zatrudnia blisko 1700 pracowników i generuje miejsca pracy kolejnych 5000 w łańcuchu dostaw, produkując śmigłowce S-70i Black Hawk, samoloty M28 oraz komponenty do myśliwców F-16.










