We wtorek (31 marca) przed Sądem Rejonowym w Tarnobrzegu zapadł wyrok w sprawie Kingi Bogacz, byłej dzielnicowej oskarżonej o nieuprawnione sprawdzanie danych w policyjnych systemach.
Sąd uznał 28-letnią kobietę za winną zarzucanych jej czynów jednocześnie warunkowo umorzył postępowanie karne wobec oskarżonej na okres próby trwającej jeden rok.
Kinga Bogacz kilka miesięcy temu zyskała ogromny rozgłos – w mediach społecznościowych była określana m.in. jako najpopularniejsza policjantka w Polsce.
Zgodnie z aktem oskarżenia, odczytanym przez prokuratora Andrzeja Dubiela, kobieta miała – działając z góry powziętym zamiarem – od 8 stycznia 2024 roku przez blisko cztery miesiące przekraczać nadane jej uprawnienia, pełniąc służbę w rewirze dzielnicowych Wydziału Prewencji Komendy Miejskiej Policji w Tarnobrzegu.
Przed ogłoszeniem wyroku Kinga Bogacz zabrała głos.
– Wyrok zostanie oceniony przez prokuraturę w ciągu najbliższych kilku dni pod kątem możliwości jego skutecznego zaskarżenia do sądu drugiej instancji – mówił po jego ogłoszeniu prokurator Andrzej Dubiel.
Adwokat Kingi Bogacz, Paweł Wilkutowski wnioskował o uniewinnienie swojej klientki oraz alternatywnie wniósł o umorzenie postępowania wyrokiem z uwagi na znikomy stopień szkodliwości czynu. W taki sposób odniósł się do decyzji sądu.
Oskarżona nie przyznała się do winy. W toku procesu podkreślała, że medialna otoczka sprawy wyrządziła jej dużą krzywdę.




























