Są zarzuty dla 32-letniego mężczyzny podejrzewanego o kradzieże i włamanie na terenie gminy Klimontów. W ostatnich dniach funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Koprzywnicy rozwiązali sprawę kradzieży przedmiotów z samochodów pozostawionych przez pracujących w polu. Sprawca został zatrzymany i usłyszał już zarzuty.
O szczegółach mówi oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Sandomierzu aspirant Iwona Paluch:
27 lutego z zaparkowanego samochodu w sadzie na terenie gminy Klimontów, został skradziony sekator elektryczny, 5 baterii akumulatorowych oraz booster rozruchowy. Kilka dni później, tj. 5 marca, w tych samych okolicznościach, na terenie tej samej gminy, skradziony został portfel z pieniędzmi i dokumentami oraz kartą płatniczą. Jeszcze tego samego dnia, po drugiej kradzieży, miejscowi policjanci, podczas legitymowania 32-letniego mieszkańca gminy Klimontów, ujawnili przy nim skradziony portfel, w którym były pieniądze w kwocie około 1000 złotych oraz dolary. Mężczyzna posiadał przy sobie również dwa woreczki z zawartością białego proszku, w ilości 4 gramów, wstępnie zidentyfikowanego jako amfetamina. Funkcjonariusze następnie udali się do miejsca zamieszkania 32-latka, gdzie znaleźli pochodzące z kradzieży mienie, tj. booster oraz 2 akumulatory, a także dokumenty i kartę płatniczą. Jak dodawał 32-latek, pozostałe 3 akumulatory oraz sekator elektryczny, sprzedał. Mężczyzna już następnego dnia, tj. 6 marca usłyszał zarzuty kradzieży oraz kradzieży z włamaniem, a po otrzymaniu opinii z laboratorium kryminalistycznego ujawnionych narkotyków, zarzuty zostaną uzupełnione o posiadanie nielegalnych substancji.
Teraz mężczyzna odpowie przed sądem. Finalnie w więzieniu może spędzić nawet 10 lat.










