O sytuacji Szpitala Powiatowego w Nowej Dębie dyskutowano podczas sesji Rady Powiatu Tarnobrzeskiego.
Dyrektor placówki Jakub Dzik poinformował, że szpital – podobnie jak wiele innych w kraju – znajduje się w trudnej sytuacji finansowej. W porównaniu do okresu sprzed pandemii liczba pacjentów spadła o około tysiąc, co przełożyło się na niewykonanie umów z NFZ. Choć po pandemii fundusz dopuścił możliwość odpracowania niewykorzystanego ryczałtu w kolejnych latach, w przypadku Nowej Dęby to się nie udało. W efekcie szpital musiał zwrócić niemal 2,5 miliona złotych.
Problemy pogłębiają także zobowiązania wymagalne, czyli długi po terminie płatności, które na koniec ubiegłego roku sięgnęły prawie 8,5 milionów złotych. Dyrektor zwracał uwagę na wzrost zatrudnienia przy mniejszej liczbie świadczeń oraz ustawowe podwyżki wynagrodzeń, które znacząco obciążyły budżet. Jak dodał, sytuację może poprawić odejście części pracowników na emeryturę.
Najmniej rentowne są oddziały ginekologiczno-położniczy, neonatologiczny i pediatryczny.
Podejmowane są działania mające poprawić kondycję placówki.
Starosta Paweł Bartoszek podkreślił, że wcześniejsze władze powiatu nie reagowały wystarczająco wcześnie na pogarszającą się sytuację szpitala. Jak zaznaczył, obecnie celem samorządu jest stabilizacja i dalsze funkcjonowanie placówki.
Dodatkowym wyzwaniem pozostaje dokończenie nowego skrzydła szpitala przy ulicy Marii Skłodowskiej-Curie, w którym planowany jest m.in. blok operacyjny i oddział chirurgii. Od maja ubiegłego roku budynek pozostaje w stanie surowym zamkniętym.








