Nawet 150 tysięcy sztuk pocisków artyleryjskich kalibru 155 milimetrów zamierza rocznie produkować w swoim zakładzie w Nowej Dębie firma Dezamet. Ma być to możliwe dzięki planowanej rozbudowie. Proces jest już w toku, a władze spółki odebrały dziś decyzję o przyznaniu przez Agencję Rozwoju Przemysłu wsparcia.
Wręczenie decyzji miało miejsce w siedzibie firmy w Nowej Dębie. – Kwota wsparcia wynosi 450 milionów złotych – powiedział dyrektor tarnobrzeskiego oddziału ARP Norbert Mastalerz.
Wiceprezes zarządu ARP Łukasz Kotabski przypomniał, że to w zeszłym roku zmieniono przepisy dzięki którym firmy zbrojeniowe takie jak Dezamet mogą już ubiegać się o takie wsparcie.
W ubiegłym roku Dezametowi przyznano ponad 1,3 mld zł dofinansowania na rozwój zdolności produkcyjnych z Funduszu Inwestycji Kapitałowych, którego dysponentem jest Ministerstwo Aktywów Państwowych. – Te narzędzia wsparcia są ze sobą powiązane – tłumaczy prezes Dezametu Dariusz Ślęzak
– Dezamet aby móc się rozbudować potrzebuje gruntów. Dlatego w planie ogólnym przeznaczyliśmy 60 hektarów lasów państwowych przylegających do zakładu pod przyszłą inwestycję – powiedział burmistrz Nowej Dęby Wiesław Ordon.
Pociski 155 milimetrów, których produkcję chce rozwijać Dezamet to podstawowa amunicja artyleryjska używana w NATO. W Polsce wykorzystywana jest w armatohaubicach KRAB oraz K9.






















