W Stalowej Woli po piątkowym pożarze hali, w której magazynowano elementy karoserii oraz inne paliwa alternatywne, do niedzieli wieczorem trwało dogaszanie obiektu. Dziś decyzje o przekazaniu obiektu właścicielowi.
Dla przypomnienia pożar zauważono w piątek(19.12) około 20.30. Gaszenie było utrudnione nie tylko ze względu na składowany materiał, ale także dlatego, że płomienie szybko objęły całą powierzchnię hali i doszło do naruszenia jej konstrukcji. Stad działania gaśnicze dla bezpieczeństwa strażaków prowadzone były z zewnątrz obiektu.
W momencie kulminacyjnym w akcji gaśniczej uczestniczyło nawet 150 strażaków państwowej i ochotniczej straży pożarnej. Na miejscu działały też specjalistyczne jednostki ratownictwa chemicznego. Badano także jakość powietrza pod kątem zagrożenia dla zdrowia mieszkańców.
Po zlokalizowaniu pożaru, przez całą sobotę i niedzielę trwało dogaszanie pożaru oraz przelewanie wywożonego z hali materiału.

Pomocny w tym okazał się sprzęt ciężki, którym dysponowała firma. Mówi rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Stalowej Woli młodszy brygadier Krystian Bąk

Dziś zapadną decyzje o przekazaniu hali właścicielowi. Według nieoficjalnych informacji ,w związku ze zniszczeniami wywołanymi przez pożar, hala częściowo zostanie rozebrana.












