Po ubiegłotygodniowej powodzi w Kolbuszowej pojawiają się opinie, że podtopienia były nie tyle efektem aury, co ingerencji człowieka w środowisko naturalne.
Z taką tezą nie zgadza się sekretarz Urzędu Miejskiego Krzysztof Matejek:

Mieszkańcy sugerują również, że spory udział w podtopieniach Kolbuszowej mogło mieć spuszczenie wody do Nilu ze stawów hodowlanych. Co na to sekretarz miasta?
Krzysztof Matejek przekonuje, że gdyby Nil, który przepływa przez Kolbuszową, nie był uregulowany, podtopienia z pewnością byłyby duże większe.
Na terenie gminy Kolbuszowa pracują komisje, których zadaniem jest oszacowanie strat, które wyrządziła woda. Jeden zespół ocenia zniszczenia w infrastrukturze publicznej, drugi zajmuje się mieniem prywatnym.
Wiadomo już, że najbardziej ucierpiały Kolbuszowa Górna, Kolbuszowa Dolna oraz część miasta. Woda zalała posesje, pola uprawne, budynki mieszkalne i gospodarcze. Podtopienia wystąpiły również w piwnicach niektórych bloków.
Paweł Galek








![Tarnobrzeg: Kontrterroryści na Jeziorze Tarnobrzeskim – szkolili się z obsługi podwodnego drona [ZDJĘCIA]](https://leliwa.pl/wp-content/uploads/2026/04/b007cb1ef5a192d9e718e2da1607ce65_xl-350x250.jpg)


