Ze swojego budżetu podkarpacki oddział Narodowego Funduszu Zdrowia będzie musiał zapłacić za leczenie pacjentów, których dotknął strajk lekarzy.
2 i 5 stycznia część chorych zastała gabinety lekarzy rodzinnych zamknięte i musiała szukać opieki medycznej gdzie indziej. W przypadku wizyt w szpitalach lub w punktach nocnej i świątecznej opieki medycznej NFZ płacić ma za każdą wizytę 45 złotych. Takich osób było w naszym regionie nieco ponad 2000. Szacunkowe koszty całej pomocy wynoszą więc około 100 tysięcy złotych, dokładne poznamy za miesiąc – poinformował rzecznik prasowy podkarpackiego oddziału NFZ Marek Jakubowicz.
Jednym z powodów protestu było wprowadzenie tzw. pakietu onkologicznego. Działa on w całej Polsce od Nowego Roku. Pacjent z podejrzeniem nowotworu ma otrzymywać od lekarza rodzinnego lub innego specjalisty tzw. zieloną kartę, uprawniającą do szybkiej diagnostyki i leczenia.








