A ponieważ tlenek węgla, inaczej czad jest gazem bez wonnym, to najlepszym zabezpieczeniem przed zatruciem jest zamontowanie czujnika tlenku węgla. A jak się okazuje powinny się weń zaopatrzyć również takie instytucje jak przychodnie. Czujniki powinny pojawić się wszędzie tam gdzie działają urządzenie grzewcze i kuchenne, czy piecyki gazowe. A już standardem powinny być w budynkach wyposażonych w kotłownie. A objawy wskazujące na zatrucie czadem to: bóle głowy, zawroty, zmęczenie, nudności, wymioty, utrata przytomności. Objawem charakterystycznym jest zabarwienie skóry, która przybiera kolor różowo-malinowy.
(Marta Górecka)
Marek Gutkind przyznaje, że w tym sezonie jesienno-zimowym, dzięki istnieniu komory hiperbarycznej w Stalowej Woli, udało się uratować już wielu ludzi. A od kiedy rozpoczął się sezon grzewczy obserwuje się nasilenie liczby osób, którym z powodu zatrucia tlenkiem węgla trzeba udzielać pomocy w komorze. Od tej niedzieli to już prawdziwy wysyp
Tlenek węgla ulatniał się najprawdopodobniej z wadliwej instalacji grzewczej. Technik obsługujący komorę w Centrum Medycyny Hiperbarycznej w stalowowolskim szpitalu Marek Gutkind potwierdził, że 11 osób podtrutych tlenkiem węgla trafiło do komory hiperbarycznej. Osoby te będą musiały odbyć po kilka sprężeń tlenem pod wysokim ciśnieniem(standardowe leczenie to 5 sprężeń), by w ten sposób wysycić krew tlenem usuwając z niej tlenek węgla. Jest to potrzebne nie tylko do odtrucia organizmu, ale też, by zapobiec powikłaniom neurologicznym. Jeśli do terapii w komorze nie dojdzie odpowiednio wcześnie to po kilku godzinach od zatrucia powikłania neurologiczne mogą być nieodwracalne
Jedenaście osób wczoraj wieczorem trafiło do komory hiperbarycznej w Stalowej Woli z podejrzeniem zatrucia czadem. Osiem z nich to osoby które przywieziono z ośrodka zdrowia w Ulanowie, zaś trzy pozostałe to obsada karetki pogotowia, która została wezwana do przychodni do kobiety, u które nastąpiło zatrzymanie akcji serca.
Mówi oficer dyżurny Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Nisku Stanisław Bąk








