Ale na remoncie chałupy lasowiackiej nie koniec, bo podobnych prac wymagają dwa pozostałe budynki Zagrody Kowalskiej kuźnia i stodoła.
(Marta Górecka)
W podobny sposób powstawały też dranki czyli listwy, z których wykonany jest płot zagrody. Oczywiście wszystkie elementy drewniane zostały odpowiednio zaimpregnowane, co przedłuży ich żywotność. Odbył się już odbiór techniczny wyremontowanej chałupy w Zagrodzie Kowalskiej. Jednak zanim eksponaty wrócą do lasowiackiej chałupy wcześniej odbioru musi dokonać komisja marszałkowska, czy wszystko zostało wykonane zgodnie z projektem. Koszt tego remontu wyniósł około 53 tysiące złotych z czego dofinansowanie stanowiło 80% kwoty. Kiedy odbiór nastąpi znów zagrodę będą mogli odwiedzać turyści i wycieczki szkolne
Jeszcze tylko odbiór komisji marszałkowskiej i mały skansen w Krzeszowie Górnym znów ruszy pełną parą z oprowadzaniem zwiedzających po zabytkowej Zagrodzie Kowalskiej. A odbiór jest konieczny, bo chałupa lasowiacka wchodząca w skład zagrody doczekała się remontu za pieniądze z Urzędu Marszałkowskiego. Remont był potrzebny, bo obiekt niszczał, powodem był między innymi przeciekający dach drewnianej chałupy. Niemożliwe też było zwykłe załatanie dachu, bo ze względu na to, że jest to obiekt zabytkowy, wszystkie remonty muszą się odbywać pod nadzorem konserwatora zabytków. To też oznaczało, że nie będzie to tani remont. Na szczęście udało się pozyskać dofinansowanie na ten cel. Dzięki temu chałupa doczekała się nowego dachu krytego gontem z tak zwanego dartego drewna i podmurówki z kamienia. Mówi dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Harasiukach Tadeusz Papież








