Dzień Wszystkich Świętych w Nisku skupił uwagę odwiedzających cmentarz na Barcach nie tylko na odwiedzaniu grobów bliskich. Powodem był parking przy cmentarzu, który w wyniku opadów deszczu zamienił się w błotną kałużę. Władze Niska przeprosiły za zaistniały w związku z tym problem z korzystaniem z parkingu i wyjaśniły sytuację.
O problemie redakcję powiadomił jeden z mieszkańców, opisując sytuację i wysyłając zdjęcia wykonane 31 października. Jak napisał:
’Parking to bajoro – kałuże, ślisko – można naprawdę sobie zrobić krzywdę. Przy wjedzie od strony budynku Administratora cmentarza dwie olbrzymie kałuże. Koniec parkingu (przy lesie w stronę Przyszowa to pobojowisko jak tor offroad’owy. Cały teren przemoknięty i śliski.’

Zapytany o sprawę burmistrz Niska przyznał, że znana jest mu sytuacja i za niedogodności przeprosił.
Wyjaśnił także, że związku z prowadzoną tam przebudową drogi wojewódzkiej na co dzień parking przy cmentarzu, jest wynajmowany przez gminę firmie wykonującej inwestycje na miejsce do parkowania sprzętu. Przed weekendem świątecznym sprzęt został usunięty, a parking odwodniony, aby umożliwić mieszkańcom dojazd do cmentarza. Niestety sobotnie opady deszczu spowodowały, że teren znów stanął w wodzie
Jak podkreślił burmistrz Krzyżak utwardzenie terenu teraz, kiedy firma drogowa korzysta z niego jako parku maszynowego, nie miało uzasadnienia, bo ciężkie maszyny uszkodziłyby wykonana nawierzchnię
Natomiast w planach budżetowych na przyszły rok mają się znaleźć środki na utwardzenie parkingu.
To nie jedyny problem na cmentarzu na Barcach, na który zwraca uwagę mieszkaniec. To również kwestia dostępu do wody na cmentarzu – jej poziom w istniejących na nekropolii studniach jest niewystarczający.











