Burmistrz Sandomierza Paweł Niedźwiedź oficjalnie apeluje do marszałków województw świętokrzyskiego i podkarpackiego o uruchomienie bezpośrednich pociągów regionalnych na trasie Dębica–Mielec–Tarnobrzeg–Sandomierz. Chodzi o ułatwienie codziennych dojazdów do pracy i szkół tysiącom mieszkańców.
Sandomierz i Tarnobrzeg są silnie powiązane gospodarczo i społecznie, jednak codzienna mobilność mieszkańców wciąż napotyka na barierę administracyjną granicy województw. Sytuację ma zmienić dokończenie wielkich inwestycji kolejowych – wartych blisko miliard dwieście milionów złotych remontów linii numer 25, 74 i 78, które pozwolą pociągom pasażerskim rozwijać prędkość do 120 kilometrów na godzinę.
Burmistrz Sandomierza w swoim oficjalnym piśmie do marszałków Władysława Ortyla i Renaty Janik wskazuje, że samo zakończenie biegu pociągów w Tarnobrzegu nie wykorzystuje w pełni potencjału nowej infrastruktury. Władze miasta postulują wydłużenie relacji pociągów z kierunku Dębicy i Mielca bezpośrednio do stacji Sandomierz.
Kluczowym argumentem są tu potrzeby pracowników wielkich zakładów przemysłowych – w tym m.in. huty Pilkington Automotive Poland w Chmielowie oraz sandomierskich fabryk, gdzie setki osób codziennie dojeżdżają do pracy. Nowe połączenie otworzyłoby też Sandomierz i Jezioro Tarnobrzeskie na ruch turystyczny oraz ułatwiło młodzieży dojazd do szkół i ośrodków publicznych.
Władze Sandomierza proponują na początek uruchomienie pilotażowych kursów o charakterze wdrożeniowym, co pozwoliłoby realnie ocenić zainteresowanie pasażerów i dopasować rozkłady do godzin zmianowych w fabrykach. Pismo w tej sprawie trafiło już do wiadomości włodarzy Tarnobrzega, Mielca, Dębicy oraz przewoźników kolejowych.




























