67-letni kierowca Peugeota jechał nocą pod prąd w kierunku Staszowa. Nie zatrzymał się do policyjnej kontroli, a podczas próby ucieczki uderzył w zaparkowany radiowóz. Jak się okazało, był nietrzeźwy. Miał 2,2 promila alkoholu w organizmie.
Do zdarzenia doszło w środę, 19 sierpnia, po godzinie 22. Policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące Peugeota, którego kierowca miał jechać pod prąd od strony Szydłowa w kierunku Staszowa. Według zgłoszenia mężczyzna miał również przejechać pod prąd przez rondo. Funkcjonariusze zauważyli samochód w Kurozwękach i podjęli próbę zatrzymania kierowcy. Mężczyzna zignorował sygnały policjantów, zjechał na przeciwległy pas ruchu i otarł się o zaparkowany, oznakowany radiowóz. Nie zatrzymał się i kontynuował jazdę. Po przejechaniu kilkuset metrów zatrzymał samochód. Za kierownicą siedział 67-letni mieszkaniec gminy Raków. Policjanci sprawdzili jego trzeźwość. Badanie wykazało 2,2 promila alkoholu w organizmie.
Mężczyzna został zatrzymany i trafił do policyjnej celi, gdzie trzeźwiał. Teraz będzie odpowiadał za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości, spowodowanie kolizji oraz niezatrzymanie się do kontroli drogowej.








