Miał blisko 2,5 promila i chciał ruszyć samochodem. Nie pozwolili mu odjechać. Do niebezpiecznej sytuacji doszło w Nowej Dębie. 28-letni mężczyzna, mimo wcześniejszego spożywania alkoholu, wsiadł za kierownicę Skody i próbował wyjechać z parkingu przed sklepem. W porę zareagowali dwaj młodzi mężczyźni.
18- i 19-latek próbowali uniemożliwić kierowcy odjazd. Ich działania zauważyła 43-letnia ekspedientka. Kobieta wybiegła ze sklepu, a gdy kierowca otworzył drzwi, wyłączyła silnik i zabrała mu kluczyki. Na miejsce wezwano policję. Do przyjazdu funkcjonariuszy świadkowie pilnowali, by mężczyzna ponownie nie ruszył samochodem. Badanie alkomatem wykazało blisko 2,5 promila alkoholu w organizmie 28-letniego mieszkańca Nowej Dęby. Mężczyzna usłyszał zarzut kierowania w stanie nietrzeźwości. Grożą mu nawet 3 lata więzienia i wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów.
Policjanci podkreślają: zdecydowana reakcja świadków mogła zapobiec tragedii. To właśnie dzięki nim nietrzeźwy kierowca nie wyjechał na drogę.








