Kolejny przykład okrucieństwa wobec zwierząt. W Sandomierzu ktoś skatował młodego kota a następnie zawinął go w worek i wyrzucił do śmietnika – bez możliwości wydostania się. Wszystko wskazuje na to, że wcześniej ktoś się nad zwierzęciem znęcał. Ma świeże złamanie tylnej łapki i ogromnie cierpi.
Na szczęście dzięki reakcji mieszkanki Sandomierza oraz interwencji Straży Miejskiej kot został uratowany i przewieziony do przychodni weterynaryjnej. Po badaniach okazało się, że wymaga natychmiastowej operacji. Im szybciej zostanie przeprowadzona, tym większa szansa, że będzie jeszcze normalnie funkcjonował. Obecnie nie używa chorej łapki.
Kotek jest bardzo młody — nie ma jeszcze roku. Pomimo ogromnego bólu i cierpienia, jakiego doznał od człowieka, nadal ufa ludziom, szuka kontaktu i pragnie przytulania. Jak informuje Sandomierskie Stowarzyszenie Przyjaciół Kotów, które zaopiekowało się zwierzęciem, udało się umówić termin operacji. Koszt zabiegu to około 3000 zł. Trwa zbiórka środków, aby dać kotkowi szansę na życie bez bólu.
Oto link do zbiórki na pomagam.pl
Fot. Sandomierskie Stowarzyszenie Przyjaciół Kotów/Facebook














