Przypomnijmy. Przedstawiciele Stowarzyszenia „Moje Miasto Tarnobrzeg”, na wniosek kupców korzystających z placu targowego przy ulicy Kwiatkowskiego, złożyli w zarządzie województwa pisemną skargę, dotyczącą braku reakcji władz miasta na prośby środowiska sprzedawców, między innymi o dostosowanie zadaszonych stołów do potrzeb handlarzy. Tarnobrzeskie targowisko zostało zmodernizowane w 2012 roku. Prace pochłonęły 1 milion 300 tysięcy złotych, z czego milion złotych stanowiła dotacja unijna.
Kupcy handlujący przy Kwiatkowskiego, nie korzystają z nowych stanowisk. Twierdzą, że nie są przystosowane do ich potrzeb. Na przykład nie można dojechać do nich samochodem. Mówi Pan Stanisław, który od lat sprzedaje towar na targu w Tarnobrzegu.
Jeszcze dwóch tygodni potrzebuje marszałek podkarpacia, aby móc odnieść się do protestu w sprawie tarnobrzeskiego targowiska. Urzędnicy marszałka poprosili w Urzędzie Miasta Tarnobrzeg o dodatkowe informacje na temat placu targowego przy ulicy Kwiatkowskiego. Chcą sprawdzić w jaki sposób można polepszyć jego funkcjonalność, nie zakłócając jednocześnie trwałości projektu unijnego i unikając konieczności zwracania pieniędzy.
Mówi rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podkarpackiego- Tomasz Leyko.








