Koło Związku Sybiraków w Stalowej Woli jak co roku uczciło pamięć zesłańców Sybiru przypominając jednocześnie, że wrzesień 1939 roku był podwójnie tragiczny dla Polski. Przyszło jej walczyć z dwoma agresorami – Niemcami i Związkiem Radzieckim. Ten drugi chciał unicestwić Polskę zagładą polskiej inteligencji. Z rąk NKWD w 1940 roku zginęło 24 tysiące polskich oficerów, policjantów, urzędników, profesorów i pedagogów. Dlatego w Stalowej Woli uroczystość rozpoczęła się pod tablicą pamiątkową jednego z nich, Henryka Kucy, który został rozstrzelany w Katyniu. Uczestnicy uroczystości z przewodniczącym koła Zbigniewem Paszkiewiczem przypominali jak ważny jest patriotyzm. To od niego zależy przyszłość narodu polskiego, który tyle razy walczył o wolność i suwerenność. Po przemówieniach był Hymn Państwowy i Apel Poległych oraz złożenie kwiatów pod pomnikiem oraz pamiątkową tablicą Henryka Kucy i kamieniem upamiętniającym żołnierza AK Kazimierza Pilata. Tradycyjnie też odbyła się uroczysta msza św. za zmarłych sybiraków. Msza odbyła się Bazylice Konkatedralnej, obok której znajduje się kolejny obelisk ważny dla Sybiraków. Ten ufundowany został w Hołdzie Matkom Sybiraczkom. Choć to nie jedyne miejsca pamięci w Stalowej Woli przypominające Polaków którzy ucierpieli z rąk sowietów. Na szkolnym placu przy Samorządowym Liceum Ogólnokształcącym rosną Dęby Pamięci zamordowanych w Katyniu strzałem w tył głowy Piotra Chwieja, Bronisława Jakubowskiego i Bronisława Rusieckiego.
(Marta Górecka)








