Na razie jednak wszystko wskazuje na to, że policja nie trafiła na trop podpalacza, bo ten grasuje nadal, powodując kolejne straty nie tylko w przyrodzie ale i sprzęcie. Dlatego niżańscy strażacy apelują do mieszkańców o pomoc w tej sprawie. W tym czasie, kiedy strażacy będą gasić kolejny pożar wywołany pod paleniem mogą być potrzebni w miejscu, gdzie zagrożone jest ludzkie życie.
(Marta Górecka)
W tej sytuacji strażacy zwrócili się do policji by ta zintensyfikowała działania w celu ustalenia, kto stoi za podpaleniami.
Mówi zastępca naczelnika Wydziału Prewencji i Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Nisku nadkomisarz Witold Wilczyński:
A o skali tego problemu świadczy fakt, że do gaszenia tych pożarów zaangażowanych zostało już ponad 340 strażaków i ponad 70 samochodów strażackich:
Ciągle nie wiadomo, kto podpala las w okolicach Ulanowa.
Mówi zastępca komendanta Komendy Powiatowej PSP w Nisku brygadier Robert Napieracz:








