Szczęśliwy finał miała sprawa zaginięcia 13-letniego mieszkańca Stalowej Woli, który zaniepokoił swoją rodzinę i policję, gdy w niedzielny poranek wyszedł z domu i przez wiele godzin nie dawał znaku życia. Zgłoszenie o zaginięciu wpłynęło do dyżurnego stalowowolskiej komendy wczoraj po godzinie 21.
Mówi mówi st. asp. Małgorzata Kania:
Dzięki szybkiej reakcji i skutecznym działaniom policjantów akcja zakończyła się szczęśliwie – chłopiec cały i zdrowy wrócił pod opiekę rodziny.








