Decyzja o planowanym zamknięciu oddziałów ginekologiczno-położniczego oraz neonatologicznego w szpitalu powiatowym w Nowej Dębie wywołała szeroką dyskusję. Do sprawy odniosły się także władze powiatu tarnobrzeskiego, który jest organem prowadzącym placówkę.
Starosta Paweł Bartoszek podkreśla, że nie zamierza wycofać się z tych planów. Powodem jest malejąca liczba porodów – w 2015 roku było ich blisko 430, a w ubiegłym roku 327. Jak zaznacza, wpływ na to ma niekorzystna sytuacja demograficzna.
Opiekę nad pacjentkami w ciąży z powiatu tarnobrzeskiego ma przejąć Wojewódzki Szpital w Tarnobrzegu, który posiada drugi stopień referencyjności. Jak informuje starosta, w tej sprawie prowadzone były rozmowy zarówno z władzami województwa, jak i dyrekcją szpitala.
Oba oddziały w Nowej Dębie generują rocznie około 5 milionów złotych strat. Powiat – jak zaznacza starosta – nie jest w stanie ich pokrywać, szczególnie przy rosnących potrzebach inwestycyjnych. Trwają również rozmowy o przejęciu szpitala przez Ministerstwo Obrony Narodowej, jednak wymaga to uporządkowania sytuacji finansowej placówki.
Dziś w południe przed szpitalem w Nowej Dębie konferencję prasową organizują parlamentarzyści PiS: Rafał Weber oraz Ewa Leniart. Z kolei jutro o godzinie 16 w Samorządowym Ośrodku Kultury odbędzie się nadzwyczajna sesja rady miejskiej, poświęcona planom zamknięcia porodówki.








