Nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej w Nowej Dębie została w całości poświęcona planom zamknięcia oddziałów noworodkowego i położniczego w szpitalu powiatowym w tym mieście.
Wicestarosta powiatu tarnobrzeskiego Wojciech Śmiech wskazał dwa główne powody planowanych zmian: to spadająca liczbę urodzeń oraz trudna sytuacja finansowa oddziałów. Tylko w pierwszych dwóch miesiącach 2026 roku w szpitalu urodziło się 55 dzieci, z czego jedno z Nowej Dęby i troje z powiatu tarnobrzeskiego. Pozostałe pochodziły z innych powiatów. Jak wyjaśniał wicestarosta oddziały pozostają nierentowne od 2015 roku. W ubiegłym roku strata wyniosła blisko 5 milionów złotych. W pierwszych dwóch miesiącach tego roku już około 800 tysięcy. Wicestarosta poinformował również o prowadzonych rozmowach z Ministerstwem Obrony Narodowej w sprawie przejęcia szpitala. Warunkiem jest jednak oddłużenie placówki.
Radny Tomasz Wolan zwrócił uwagę na sposób rozumienia rentowności w kontekście funkcjonowania szpitala.
Radni oraz mieszkańcy obecni na sesji podkreślali, że powiat powinien znaleźć środki na utrzymanie oddziałów. Wiele osób pozytywnie wypowiadało się o funkcjonowaniu nowodębskiej porodówki.
Dyrektor szpitala Marek Gronkowski poinformował, że w ubiegłym roku odebrano tam 320 porodów. Zwrócił przy tym uwagę, że aktualne standardy bezpieczeństwa przewidują nawet dwukrotnie większą liczbę.
Burmistrz Wiesław Ordon zadeklarował wsparcie finansowe ze strony gminy, proponując przekazanie środków pierwotnie przeznaczonych na utworzenie jednostek pomocniczych.
Ostateczną decyzję w sprawie przyszłości oddziałów ginekologiczno-położniczego i noworodkowego podejmie Rada Powiatu Tarnobrzeskiego. Termin sesji nie został jeszcze ogłoszony.
(fot. Marcin Rożek / UMiG Nowa Dęba)








