Groźnie wyglądająca kolizja, pięć uszkodzonych pojazdów i ogromne szczęście, że nikt nie zginął – tak zakończyło się wczorajsze popołudnie na mieleckiej obwodnicy. Wszystko przez jednego, nieodpowiedzialnego kierowcę.
Do zdarzenia doszło po godzinie 17 na drodze wojewódzkiej nr 985 w rejonie Trześni. 63-letni mieszkaniec powiatu kolbuszowskiego, jadąc seatem w kierunku Połańca, na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem i wjechał na przeciwległy pas ruchu. Najpierw uderzył w opla, a siła zderzenia była tak duża, że kolejna skoda została zepchnięta do rowu.
To jednak nie był koniec – mówi podkom. Bernadetta Krawczyk:
Szybko okazało się jednak, co było przyczyną tej niebezpiecznej jazdy. Badanie alkomatem wykazało u kierowcy blisko 2 promile alkoholu.Mężczyzna został zatrzymany i trafił do policyjnej izby zatrzymań. Teraz odpowie przed sądem – grozi mu do 3 lat więzienia, wysoka grzywna oraz zakaz prowadzenia pojazdów.
Policja ponownie apeluje: reagujmy, gdy widzimy, że ktoś wsiada za kierownicę po alkoholu. Taka decyzja może kosztować ludzkie życie.








