Dziś przed Sądem Rejonowym w Tarnobrzegu stanęła była dzielnicowa Kinga Bogacz oskarżona o nieuprawnione sprawdzanie danych w policyjnych systemach.
28-letnia kobieta kilka miesięcy temu zyskała ogromny rozgłos. W mediach społecznościowych figurowała między innymi jako najpopularniejsza policjantka w Polsce.
Zgodnie z aktem oskarżenia, odczytanym przez prokuratora Andrzeja Dubiela, kobieta, działając z góry powziętym zamiarem, od 8 stycznia 2024 roku przez blisko cztery miesiące miała przekraczać nadane jej uprawnienia. W tym czasie była funkcjonariuszką pełniącą służbę w rewirze dzielnicowych Wydziału Prewencji Komenda Miejska Policji w Tarnobrzegu.
Oskarżona nie przyznała się do winy. Oświadczyła, że nie będzie odpowiadać na pytania prokuratora ani sądu, a jedynie na pytania zadawane przez swojego obrońcę, adwokata Pawła Wilkutowskiego. Złożyła również wyjaśnienia.
W trakcie wypowiedzi podkreśliła, że medialna otoczka towarzysząca sprawie wyrządziła jej dużą krzywdę i sprawiła, że stała się obiektem drwin w całym kraju.
Podczas dzisiejszej rozprawy sąd przesłuchał także świadków, policjantów, którzy wyjaśniali, jak przebiega proces sprawdzania danych w policyjnych systemach oraz jak wyglądała współpraca z oskarżoną w okresie jej służby.
Kinga Bogacz służyła w policji przez osiem lat. Jak wskazała, była wielokrotnie nagradzana i nigdy nie poniosła konsekwencji dyscyplinarnych. Obecnie studiuje oraz pracuje w jednej z restauracji w Sandomierzu.
EWL





















