Planowanym zmianom w tarnobrzeskiej oświacie poświęcono spotkanie z nauczycielami i rodzicami. Jak podkreśla prezydent Tarnobrzega Łukasz Nowak, zmiany są konieczne – dzieci ubywa, a miasto co roku dopłaca do oświaty kilkadziesiąt milionów złotych.
Trudna sytuacja jest w przedszkolach. W nadchodzącym roku szkolnym, jeżeli wszyscy rodzice zdecydują się posłać tam swoje pociechy to liczba dzieci będzie o 76 mniej niż obecnie.Podczas spotkania w Tarnobrzeskim Domu Kultury zaprezentowane zostały szczegółowe dane demograficzne i ekonomiczne dla poszczególnych obwodów szkolnych. Przedstawiono także plan oszczędności. Prezydent zapewnił przy tym, że nie będzie likwidacji placówek, a jedynie ich łączenie w zespoły przedszkolne i szkolno-przedszkolne.
Zespoły przedszkolne mają stworzyć placówki numer 1,2, 6 i 13 na osiedlu Przywiśle, 3,4 i 5 na osiedlu Wielopole a także 7, 12, 15 i 17 na osiedlu Serbinów. Na osiedlach Dzików, Sobów oraz Wielowieś planowane jest natomiast utworzenie zespołów szkolno-przedszkolnych. Dodatkowo przedszkola 1, 5 oraz 17 od najbliższego roku szkolnego nie ogłoszą naboru do najmłodszego rocznika.
– Nie będzie zwolnień – zapowiada prezydent Tarnobrzega.
Uczestnicy spotkania pytali głównie o kwestie zatrudnienia oraz przyszłość budynków po przedszkolach, w których zakończy się nauka po odejściu ostatniego rocznika.
Dyrektor przedszkola numer 1 Agnieszka Grębowiec przyznała, że rozumie trudną sytuację swojej placówki.
Zdaniem dyrektora szkoły podstawowej numer 7 Rafała Zasuwy, przy obecnych uwarunkowaniach tarnobrzeskiej oświaty zmiany są nieuniknione.
Ostateczną decyzję w sprawie zmian podejmą miejscy radni.










