Mieszkańcy Osiedla Hutnik, chcący pieszo dostać się w kierunku ulicy Energetyków, korzystają od lat z przejścia technicznego pod wiaduktem kolejowym wzdłuż potoku Jelonek. Jednak w ostatnich dniach stało się to niebezpieczne, bo wandale wyrwali instalację oświetleniową jednej z lamp. Przewody niebezpiecznie zwisają nad wodą w pobliżu chodnika stwarzając zagrożenie dla pieszych.

Groźnie robi się zwłaszcza dlatego, że z tego przejścia pod torami korzystają również dzieci z osiedla Hutnik, dla których to jedyny ciąg pieszy do pobliskiej szkoły podstawowej. Na problem zwrócił uwagę radny Andrzej Dorosz

Radny przyznał, że interweniował w PKP. Tu odesłany został do władz miasta, bo stwierdzono, że instalacja jest miejska
Powstał więc pat, ale jak podkreślił radny, nie można tematu pozostawić bez rozwiązania, bo jest to dla mieszkańców Hutnika jedyne przejście piesze
A tak by z pewnością było, bo zarówno od strony ulicy Sosnowej jak i drogą przez OZET są odcinki gdzie brakuje chodnika. Stąd wypuszczanie dzieci do szkoły, dłuższą niebezpieczną trasą byłoby nierozsądne. Potwierdziła to również dyrektor Publicznej Szkoły Podstawowej nr5 Dorota Kornek. Radny zamierza więc ponownie w tej sprawie zwrócić się do kolei
Stąd radny liczy na to, że dokonane zostaną niezbędne naprawy aby przejście pod wiaduktem znów było bezpieczne.















