– Czujnik czadu i dymu może uratować nasze życie – mówił wojewoda Józef Bryk w Bodzentynie, gdzie przekazał starostom powiatowym ponad 1800 takich urządzeń. Zostały one zakupione decyzją wojewody ze środków rządowego Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej.
Przekazane samorządom urządzenia trafią do najbardziej potrzebujących mieszkańców regionu.
Zastępca komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej st. bryg. Grzegorz Rajca podkreślił że w ubiegłym roku w województwie świętokrzyskim wybuchło 1000 pożarów w budynkach mieszkalnych. Strażacy 147 razy interweniowali w przypadkach związanych z zagrożeniem tlenkiem węgla – zmarły 3 osoby, a 25 zostało poszkodowanych.
– Co ważne, 104 interwencje odbyły się po wykryciu niebezpieczeństwa przez czujniki czadu. W tych przypadkach nikt nie zginął. Musimy się w te urządzenia wyposażać, daje nam to czas na ewakuację i wezwanie służb – powiedział wicekomendant. Zaapelował o częste przeglądy przewodów kominowych i wentylacyjnych oraz konserwację urządzeń grzewczych.
Od 2030 roku w czujniki czadu i dymu będzie musiał być wyposażony każdy budynek mieszkalny, a od czerwca tego roku – budynki użyteczności publicznej.
(Fot. Urząd Wojewódzki w Kielcach)









