Od soboty 5 kwietnia w Stalowej Woli w ponad 50 punktach na terenie miasta i strefy przemysłowej badana będzie jakość powietrza i hałasu. Lokalizacja pomiarów wskazana została przez UM w Stalowej Woli, radnych i mieszkańców. Wyniki posłużą m.in. do zmian pozwoleń zintegrowanych.
O rozpoczęciu pomiarów jakości powietrza i hałasu poinformowała stalowowolska radna miejska Urszula Tatys na konferencji zorganizowanej przed Urzędem Miasta Stalowej Woli. Radna przypomniała że od lat działa na rzecz jakości powietrza. Teraz jako radna ma więcej narzędzi i większa wiedzę.
Zaś rozpoczynające się badania są ważnym etapem w staraniach miasta o poprawę jakości powietrza
Takie pomiary są ważne, bo ich wyniki, jeśli będą przekroczenia, posłużą miastu w staraniach o zmianę pozwoleń zintegrowanych częstsze kontrole, zalecenia pokontrolne i kary w przypadku przekroczeń.
A to dają właśnie zmiany w pozwoleniach zintegrowanych dla firm, które negatywnie oddziałują na środowisko. W taki sposób, przeprowadzając pomiary i zbierając dowody, zanieczyszczenia w strefie wyeliminował na przykład Mielec, który miał problem z jakością powietrza.
Pewnym stalowowolskim sukcesem jest decyzja marszałka o wszczęciu postępowania o wstrzymaniu pozwolenia dla jednej z firm na terenie strefy, która przez lata przeciągała temat inwestycji w zakresie zmniejszenia szkodliwych emisji
Z tych inwestycji firma ma się wywiązać do końca sierpnia tego roku.
Radna natomiast ubolewała że nie wszyscy radni miejscy wzięli udział spotkaniu z dr Jakubem Nowakiem który m.in. przeprowadza taki monitoring w Mielcu i będzie przeprowadzał pomiary w Stalowej Woli.
Tam nie tylko dogłębnie wyjaśniono temat, ale też była mowa o tym aby we wskazywanie punktów monitorowania zaangażować mieszkańców. Niestety te informację opublikowała tylko radna Tatys. Odzew mieszkańców też był nie wielki, bo takie punkty wskazały dwie mieszkanki Stalowej Woli oraz dwie radne – Urszula Tatys i Janina Siek.
Można z tego wnioskować, że mieszkańcy byli niedoinformowani. Takie informacje nie dotarły również do mediów.
Natomiast 50 punktów pomiarowych rozlokowanych na strefie i na terenie miasta to nie jest mało. Wyniki badań posłużą do sporządzenia dokumentacji i przesłania jej do Marszałka Województwa Podkarpackiego, to będzie podstawą do dalszych działań w celu poprawy jakości powietrza i zmniejszenia hałasu.
Jak podkreślała radna to jedyny sposób, aby tę jakość powietrza w Stalowej Woli, zanieczyszczanego przez strefę przemysłową poprawić. A to dlatego, że pomiary będą dotyczyły metali ciężkich oraz pierwiastków i związków, które zanieczyszczają powietrze i zawarte są w pozwoleniach zintegrowanych.
Natomiast, jak podkreślała radna, stacja monitorowania, o której ulokowanie w Stalowej Woli w petycji chcą walczyć radni Stalowowolskiego Porozumienia Samorządowego nie prowadzi pomiarów dotyczących zanieczyszczeń przemysłowych
Radna odniosła się też do wyniku pomiaru powietrza przeprowadzonego w ramach współpracy z Polskim Alarmem Smogowym i zainstalowanych na rozwadowskim rynku mobilnych płuc. Wyniki nie zachwycają, bo stalowa wola uplasowała się w tym rankingu na 2050 pozycji. Tu jednak w ocenie radnej również mieszkańcy muszą się przysłowiowo 'uderzyć w pierś’
A choćby zanieczyszczonym powietrzem oddychają nie tylko sąsiedzi ale my sami i nasze dzieci. Dlatego warto, aby mieszkańcy zainteresowali się programami, w ramach których mieszkańcy mogą pozyskać środki choćby na wymianę pieców grzewczych. Takim jest m.in. program „Czyste powietrze”.